Wraca stare z całą siłą! Redaktor naczelny pisma “Rurociągi” Witold Michałowski otrzymał wezwanie z Sądu Okręgowego w Warszawie do stawienia się 02.03.br. na badania w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie.
Redaktor nie wie, co jest powodem tego wezwania. Stwierdził, że być może chodzi o jego wypowiedzi w Radiu Maryja i artykuł w „Gazecie finansowej” – Gra o Kaukaz - o rosyjskich oligarchach i ich planach kontroli wydobycia i dostaw gazu z rejonu Morza Kaspijskiego. Być może chodzi także o to, że niebawem ukaże się książka jego autorstwa, Wojciecha Sumliśkiego i p. Syndermana z Akademii Obrony Narodowej pt. „Elity III RP w służbie Gazpromu”.
Wysłuchałem jedną z rozmów z Panem Witoldem Michałowskim w Radiu Maryja z dnia 07.01.11. Mówił wtedy m.in., że kwestiami transportu gazu zajmuje się zawodowo 43 lata. Nadzorował budowę rurociągu „Przyjaźń”. Od 36 lat pisze o konieczności wybudowania w Polsce nie jednego, ale dwóch terminali na gaz skroplony. Stwierdził, że Rosja jest Polsce winna 6 mld $ za ostatnie dziesięć lat za tranzyt. Za Churchillem powtórzył, że zawierane z Rosją umowy nawet na piśmie są mniej warte, niż papier na którym są spisane. Jednoznacznie krytykował w świetle polskich interesów budowę gazociągu Nord Stream, który m.in. może odciąć Świnoujście od dostaw gazu skroplonego statkami o dużej wyporności (kwestia głębokości ich zanurzenia). I tu przedstawił teorię jak tę kwestię rozwiązać. Otóż należałoby zebrać z dna Bałtyku broń chemiczną z czasów II wojny światowej, załadować ją na statek, który na trasie budowy Nord Staremu by zatonął-awaria, wypadek itp. Wiadomo o co chodzi.
Skierowanie na badania psychiatryczne Pana Michałowskiego jest na pewno uderzeniem w Radio Maryja i wszystkich, którzy będą chcieli w nim wygłaszać, ale oczywiście nie tylko, opinie nieprzychylne Rosji, salonowi, wskazujące zagrożenia dla Polski itd. Istotą jest tutaj to, że w dzisiejszej Polsce wracają czasy mrocznego PRL-u, kiedy to z niepokornych, nieodpowiednich ideowo robiło się wariatów. To się dzieje dzisiaj!
inf. i zdj. www.radiomaryja.pl

"Chwalę bardzo za takie osiągnięcia, ale........
Madonna promuje swoje nowe perfumy nazwie Truth of Dare, na których wyraźnie widać symbol Matki Boskiej.
Zatem PO/PSL zafundowało Polakom przez pięć lat swych rządów 100% podwyżkę cen gazu. Ot, polityka miłości.
W związku z jaka sprawą przychodzi to wezwanie?
Swoją szosą, te 'Rurociągi" to strasznie wywrotowa gazeta jest:). To ja chyba zostanę przy "Przeglądzie geologicznym" - też wywrotowe, ale mniej, może za PG nie będą w kaftan ubierać?
Michałowski jest z całą pewnością człowiekiem zdrowym psychicznie. A zgodnie z orzecznictwem TK skierowaniami na badania nie wolno szafować.
Tutaj fragmenty z wyroku TK z dnia 10 lipca 2007 r. sygn. SK 50/06:
„Należy bowiem mieć na uwadze, że dowód z opinii biegłych lekarzy psychiatrów – połączony przecież z badaniem psychiatrycznym, …… nie jest obojętny dla osoby badanej z punktu widzenia jej odczuć i pozycji w społeczeństwie. Stąd też – jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 16 czerwca 1977 r. (sygn. akt VII KZP 11/77, OSNKW nr 7-8/1977, poz. 68), której nadano moc zasady prawnej – ów szczególny charakter tego dowodu przemawia „za koniecznością ograniczenia dopuszczalności poddania oskarżonego badaniu tych biegłych w celu wydania opinii o stanie jego zdrowia psychicznego tylko do tych wypadków, w których zachodzą uzasadnione – a więc oparte na konkretnych okolicznościach i dowodach – wątpliwości w tym względzie”.
„Surowsze standardy oceny przykładać należy do regulacji praw i wolności osobistych i politycznych niż do praw ekonomicznych i socjalnych” (orzeczenie z 17 października 1995 r., sygn. K. 10/95, OTK ZU nr 2/1995, poz. 10; wyrok z 12 stycznia 1999 r., sygn. P. 2/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 2). Podobna zasada obowiązuje w orzecznictwie FSK, gdzie przyjmuje się, że ochrona danych dotyczących stanu zdrowia, stanu psychicznego i charakteru człowieka jest tym bardziej intensywna, im bliżej sfery życia intymnego zainteresowanego pozostają te dane, jako że każdy ma prawo do nienaruszalności obszaru życia prywatnego, jego poszanowania i ochrony przez wszelką władzę państwową (zob. orzeczenie FSK w sprawie 2 BvR 1523/01)”.
Sprawa musi mieć jakiś numer akt (Ds, Ns itp.).
Bez tego biegli psychiatrzy nie mieliby się do czego ustosunkować.
W zależności od charakteru sprawy może to być kwestia poczytalności w chwili dokonania jakiegoś czynu, o który badany jest podejrzany, zdolności do czynności prawnych w sprawach o ubezwłasnowolnienie, wiarygodności jako świadka itp.
Biegli muszą przecież wiedzieć, do czego mają się ustosunkować.
Nie ma takiej możliwości, że Sąd kieruje kogoś na badania z powodu jego wypowiedzi dla radia czy wywiadu udzielonego gazecie, jeśli te wypowiedzi nie spowodowały wszczęcia sprawy, np. o zniesławienie.
Gdyby wezwanie doręczone panu Michałowskiemu nie spełniało określonych prawem wymagań, wystarczyłby byle adwokat, aby je zakwestionować.
Abstrahując od tego konkretnego przypadku natomiast, nie wiem dlaczego utożsamiasz badanie psychiatryczne z robieniem z kogoś wariata.
Rozkład poglądów politycznych wśród psychiatrów jest podobny, jak w całym społeczeństwie. Są wśród nich zwolennicy PO, PiS, SLD, są ateiści i ludzie głęboko religijni.
Nie mając ku temu żadnych przesłanek, obrażasz setki z nich, imputując im wrogość wobec Radia Maryja i służalczość wobec aktualnie rządzącej ekipy.
Parę miesięcy temu, kiedy na obserwację psychiatryczną skierowano tego gościa, co zamordował działacza PiS w Łodzi, pojawiło się na blogach mnóstwo komentarzy w stylu dzisiejszego Twojego wpisu. Tyle, że wtedy sugerowano, że zrobią z niego wariata, aby mógł uniknąć odpowiedzialności.
Kiedy obserwacja zakończyła się wnioskiem, że facet był poczytalny, nie trafiłem na ani jeden wpis zwracający honor uprzednio obrażanym na wyrost lekarzom.
Ty dziś NIC NIE WIESZ, ale wystarcza Ci do - chamskiego w istocie - obrażania całego środowiska.
NIe pisałabym takich rzeczy, gdybym ich uprzednio nie zobaczyła w realu.
Piszę z pełną świadomością odpowiedzialności za słowa. (Jes, jak mi kto zrobi sprawę za lżenie organów, to wyajdę z tym, co wiem i będzie balanga:). )
Nt. środowiska lekarskiego się nie wypowiadam, to inna bajka. Niech się tłumaczą ci, co tych bidnych wraczy "zelżyli":).
---
Ale porównałeś.
Tamtego skierowano na badanie z konkretnego powodu: zamordował jednego człowieka, a drugiego usiłował.
A tu?
Jeśli możesz, podaj podstawy do powyższej opinii.
Mimo iż "siedzę w temacie" słyszałem tylko o pojedynczych przypadkach. Ty, jak rozumiem, wiesz iż to było zjawisko masowe.
Wiesz czy masz takie przeświadczenie?
Jeśli coś porównałem, to obraźliwe podejście niektórych blogerów do psychiatrów, którzy nie mają wpływu na to, że Sąd czy Prokuratura kogoś do nich na badanie jednorazowe skieruje.
Sprawy cywilne też odbywają się wg określonej procedury.
Co do "realu", to osobiście brałem udział w przeprowadzeniu setek takich badań.
Nigdy nie zdarzyło mi się trafić na kogoś, kto nie wiedział dlaczego na badanie trafił.
Oczywiście, zdarzali się ludzie skierowaniem przez Sąd na badanie oburzeni. Ale oni też wiedzieli z jaką konkretną sprawą to skierowanie się wiązało.
Wyjątkiem były głęboko otępiałe staruszki czy starcy badani w sprawach o ubezwłasnowolnienie, ale oni w ogóle nic nie wiedzieli.
Chorzy w ostrych psychozach też mogą nie zdawać sobie sprawy z powodu badania, ale w przypadku pana Michałowskiego nie mamy do czynienia ani z otępieniem, ani z ostrą chorobą psychiczną.
A blogerzy, jak ludzie: różne mają temperamenty i oceny rzeczywistości (i pomijam już tu poglądy polityczne).
Poza tym, odnosiłem się do uwagi Mirka o PRL-u. Fragment o "mrocznych czasach PRL-u" sugeruje masowość zjawiska. A to nieprawda.
W radiu Maryja jest wypowiedź Michałowskiego w tej sprawie:
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=110262
Wynika z niej, że Michałowski jest w jakiejś sprawie oskarżonym. Nie słuchałam całej wczorajszej audycji, ale mówiono mi, że Michałowski wspominał o oskarżeniu dotyczącym zniewagi "Gazpromu".
Jeśli jest oskarżonym, to istnieją formalne podstawy do kierowania go na badania w razie wątpliwości, co do jego poczytalności.
Ale te wątpliwości muszą być - jak wskazuje Trybunał Konstytucyjny we wskazanym przeze mnie wyżej wyroku - oparte na konkretnych okolicznościach i dowodach.
To było przedmiotem mojej wcześniejszej wypowiedzi. Znam Michałowskiego i ten facet jest zdrowy psychicznie. Z tego powodu można domniemywać manipulację i naruszenie praw obywatelskich w związku z tym skierowaniem na badania.
Jak Cię wezwą do Sądu na świadka, to też będzie to tak wyglądać.
Jak wspominałem, pisywałem takie opinie. Nie przypominam sobie, aby kogoś skierowano na badanie bez uprzedniego przesłuchania przez policję lub prokuraturę.
Gdyby tak to wyglądało, że przeciwko panu Michałowskiemu toczy się jakaś sprawa, a on się o niej dowiaduje z wezwania na badanie psychiatryczne, to faktycznie byłby skandal.
Ale większym skandalem - jak z Kafki - byłby wówczas fakt, że się taka sprawa toczy bez wiedzy zainteresowanego.
Co do uogólniania zaś, to jak interpretować fakt, że z góry zakładasz iż ci psychiatrzy gotowi są pana Michałowskiego zamknąć do szpitala i wsadzić w kaftan?
Miało być państwo zaufania i miłości a jest dyktatura i kaftany a być może wkrótce i kajdany.
Całkiem możliwe, że Sąd go na badania kieruje złośliwie, że nadużywa władzy, że chce go upokorzyć.
Mi bardziej chodzi o ten dalszy ciąg. Psychuszka, kaftan i tego typu wnioski wynikające z przekonania, że jacyś psychiatrzy mają te same, co Sąd, intencje.
Oczywiście cała sprawa pachnie państwem totalitarnym niezależnie od jej dalszego przebiegu.
http://www.scribd.com/doc/38954583/W%C4%99glowodory-Produkcja-podziemna-ze-z%C5%82o%C5%BC-w%C4%99gla
Moj stary list z tamtego czasu który umieściłam na blogu.
"Do Dyrektora Samodzielnego Wojewódzkiego Zespołu Publicznych Zakładów Opieki Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Warszawie, Pana Andrzeja Mazura i zastępcy.
Do wiadomości; Minister Zdrowia, Pani Ewa Kopacz, Minister MSWiA Jerzy Miller, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Instytut Europejski, Polskie Towarzystwo Psychologiczne
Panie Dyrektorze.
Panie i Panowie.
My, polscy internauci i blogerzy zrzeszeni na skrzynkach pocztowych w organizację zwaną "Legion" protestujemy przeciwko brutalnemu porwaniu przez policję, spod krzyża warszawskiego Pana Jana Kossakowskiego i przymusowym umieszczeniu go w szpitalu psychiatrycznym przy ul Nowowiejskiej.
Cytuję relację świadka;
"Gdy wyraził ochotę opuszczenia szpitala oznajmiono mu, że znajduje się tu przymusowo i nie może szpitala opuścić na podstawie art. 23 Ustawy o zdrowiu (zaraz będę sprawdzał). Przeczytano mu też pierwsze zdania z dokumentu podpisanego przez lekarza z karetki pogotowia. Było tam napisane: „Przychodzi pod Krzyż od 10 kwietnia. Rozdaje jakieś ulotki. Jest groźny dla otoczenia”.
Zródło.
http://wobroniekrzyza.wordpress.com/
Żądamy natychmiastowego zaprzestania stosowania wobec nas metod totalitarnych, uwolnienia ofiary i publicznego przeproszenia.
W przeciwnym wypadku, zrobimy co w naszej mocy, by informować społeczeństwo o bezprawiu. Będziemy z całą stanowczością zwalczać totalitaryzm na forach internetowych i blogach, drukować i rozdawać ulotki, postawimy krzyże w każdym mieście, bedziemy żądać przywrócenia teologii na wszystkich uniwersytetach i prymatu władzy duchowej nad świecką.
Polska była i będzie katolicka, czy to się komuś podoba, czy nie.
Dość mamy terroryzowania nas paranauką zwaną psychologią i psychiatrią, które to dziedziny nie mają żadnego oparcia w Prawdzie i nie odróżniają dobra od zła, a nazwa lekarz w przypadku tego rzemiosła jest niczym nie uzasadniona, przede wszystkim wynikami.
Po ostatnich wydarzeniach, bardziej pasuje tu słowo hycel.
To już trzecie ofiara krzyża, po Dariuszu Komorowskim i Janie Klusiku.
"W sobotę, w Opolu zmarł nagle na serce śp. Jan Klusik, uczestnik wszystkich prawie zebrań i spotkań OSPN. W nocy z 14/15 sierpnia 2010r. brał udział w modlitwie pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Zasłonił swoim ciałem kobietę przed atakiem zwyrodnialca. "Młody, wykształcony, z dużego miasta" kopnął go łamiąc żebra."
http://www.blogmedia24.pl/node/37194
Jeśli produkujecie Polakom męczenników, dostaniecie swoją zapłatę.. Oddać życie za krzyż, to dla nas ciągle honor.
List ten zostanie umieszczony na stronach internetowych i blogach.
Podpis.
Adresy
dyrektor@szpitalnowowiejski.pl, dyrlecznictwa@szpitalnowowiejski.pl
DW;
kancelaria@mz.gov.pl, kancelaria-mz@mz.gov.pl, instytut@ie.lodz.pl, ipin@ipin.edu.pl,minister@mswia.gov.pl, waii@dzik.mswia.gov.pl,ptp@psych.uw.edu.pl
Inaczej moze sie stać u nas tak jak za Stalina w sowietach.
Z psychiatrycznym pozdrowieniem